BIURO MIEJSKIEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW W RUDZIE ŚLĄSKIEJ

 

 

 

AKTUALNOŚCI

ZABYTKI

GALERIE

PRZEWODNIK

DOTACJE

FORMULARZE

AKTY PRAWNE

TECHNOLOGIE

POLECAMY

STARE POCZTÓWKI

ARCHIWALIA

LINKI

KONTAKT

Stolarka PCV a zawilgocenia w budynkach

 

Argument na korzyść renowacji stolarki okiennej czyli odpowiedź na pytanie dlaczego mimo wszystko opłaca się odrestaurować piękne historyczne okna zamiast wymieniać je na nowoczesne.

 

Uwaga! Wilgoć!

 

Artykuł opisuje przyczyny problemu często pojawiającego się w historycznych budynkach, w których okna skrzynkowe zastąpiono nowoczesną stolarką PCV przez co w ciągu kilku miesięcy zaczęła pojawiać się na ścianach wilgoć.

 

Mimo iż izolacyjność nowoczesnej szyby zespolonej, jest często wyższa niż podwójnej szyby historycznych okien skrzynkowych, a pełna hermetyczność gwarantuje całkowite odizolowanie od warunków pogodowych i akustycznych - niewielka szerokość ramy okna zespolonego powoduje problemy, których z pozoru nikt by się nie spodziewał.

 

 

Efekt kondensacji przy zbyt wąskiej ramie okna

Historyczne okna - skrzynkowe, szerokie - osadzone na 1/3 - 1/4 szerokości ściany zapewniają - dzięki swej szerokości wyrównaną izolację zarówno przenikania przez okno, jak i odizolowania ściany do której ono przylega na odpowiedniej jej szerokości.

 

W przypadku nowoczesnych okien plastikowych, występuje kondensacja pary wodnej, ponieważ ciepło zbyt łatwo przenika przez bardzo krótki fragment historycznego muru otaczający miejsce mocowania ramy!

 

Mimo iż rama PCV posiada odpowiednią izolacyjność cieplną jej niewielka grubość powoduje, że w połączeniu z brakiem docieplenia zewnętrznego ściany droga ucieczki ciepła na zewnątrz przez przegrodę przy ramie jest "krótka". Biorąc pod uwagę różnicę temperatur w okresie zimowym wewnątrz budynku i na zewnątrz budynku musi dojść do wykroplenia pary wodnej w miejscu osadzenia okna po cieplejszej stronie - czyli w mieszkaniu.

 

W powiązaniu z brakiem wentylacji w budynkach historycznych (którą zastępowała mikrowentylacja przez drewniane "nieszczelne" okna) i hermetycznością nowoczesnych okien - jasna staje się przyczyna pojawiania się pleśni, grzybów i wilgoci na ścianach mieszkań w zabytkowych budynkach, które przez kiladziesiąt - kilkaset lat pozostawały "zdrowe", aż do czasu feralnego "unowocześnienia" stolarki okiennej.

Efekt kondensacji standardowo niweluje się podczas docieplania nowych budynków, kiedy to docieplamy od zewnątrz zarówno ścianę jak i węgarek do samej ramy okna, czego w budynku historycznym zrobić nie możemy. Historycznego muru, z uwagi na wytyczne konserwatorskie, nie można docieplać. Takie docieplenie spowodowało by całkowiete zniszczenie, uszkodzenie lub zakrycie cennych detali elewacji.

Oczywistym jest, że problem wynika z "niedopasowania" właściwości fizycznych historycznego muru i nowoczesnego okna. I chociaż wydawać by się mogło, że instalacja nowoczesnego okna przyniesie wymierne pozytywne efekty - jej skutki są często opłakane. Najlepszym rozwiązaniem staje się więc RENOWACJA ORYGINALNEJ STOLARKI, którą to można przeprowadzić z sukcesem dla praktycznie każdego okna, nawet z pozoru nie nadającego się do dalszego użytku. Taka stolarka zapewnia odpowiednio rozłożoną izolacyjność - zapobiegająca kondensacji pary wodnej - a także mikrowentylację ("nieszczelność") - sprzyjającą utrzymaniu dobrego klimatu w mieszkaniu.

 

(na podstawie Behutsame Stadterneuerung - Leipzig - marzec 1999)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

BIURO MIEJSKIEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW W RUDZIE ŚLĄSKIEJ


e-mail: zabytki@ruda-sl.pl

 

© copyright biuro MKZ w Rudzie Śląskiej

 design by Dr inż. arch. Łukasz Urbańczyk 2009r.